byli cudowni, a Freya też okazała się urocza. Wiedziała jednak, że

i dwuznaczne uśmieszki. Wiedziała, czego chcą. Tak samo patrzył na nią wcześniej Michaił, a
dobry jedynie... na przystawkę. Ty za to... - Wyciągnęła się na wyściełanej sofie, krzyżując
- Och, bardzo przepraszam - zawołała - proszę mi wybaczyć najście. Nie wiedziałam,
ale później pokazał, że jest prawdziwym księciem.
- Podoba mi się pani szczerość. Cenię ją dużo wyżej niż przyrzeczenia składane pod przysięgą. Myślę, że sam na tym skorzystam, jeśli osoba z pani talentem i ambicjami będzie zadowolona z profitów płynących z naszej współpracy.
- Naturalnie. Czeka na panią w swojej kabinie. Można? - zapytał, sięgając po jej torebkę.
- Ma pani dwa tygodnie, żeby mnie zadowolić, lady Isabell. Potem z największą przyjemnością zrewanżuję się za przysługę. - Podał jej rękę i pomógł wstać. - A teraz, na dowód zaufania, opowie mi pani o tym, czego nie uwzględniła pani w swoich notatkach.
- Rozsądny powód. Zaśmiał się i objął ją tak mocno, by nie mogła mu się w żaden
1
Spojrzała pytająco na Aleca. W jego oczach dojrzała wściekłość.
- Zabierz ręce!
- Powiedz, że mnie pragniesz - prosił, całując jej twarz.
- Pamiętaj, żebyś przez cały czas stała tuż przy mnie.
idealny!

– Skąd wiesz, że tata nie jest smutny? – spytała łagodnie.

Wszystko przepadło. Były to chyba najkrótsze zaręczyny na świecie. Lękał się samej
skromność, ale gdy ściągnął spodnie, Becky napiła się wina po raz drugi.
długo go szukał, a teraz miałby sobie odpuścić przez głupią nieśmiałość?

- Abby, może rzuciłabyś na nie okiem? Co ty na to? Bo, widzisz, książę poprosił ojca

Głód sprowadził w końcu Jacka do kuchni. Przygotował
spojrzała w górę. – Wiesz, kiedy poczułam, że ktoś mnie obserwuje, to
tej wstrętnej kobiety, i zabrała się znów do przygotowywania

zdumieniem na Aleca, który dotrzymywał pola jednemu z najsilniejszych ludzi Michaiła.

w wieży.
ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY
rozczarowanie na jej twarzy i dodał: - Ale nie martw